Superb  w wersji Laurin & Klement z silnikiem 2.0 TDI CR 140 kW (190 KM) 4×4 z  7-biegową przekładnią automatyczną DSG. Nazwa koloru dla dociekliwych to Czerwień Velvet.

Zdarzyło się już że jeździłem Superbem tyle że w Combi (w wersji Style) z benzynowym silnikiem 2.0 TSI 280KM i 6 stopniową skrzynią DSG, również z napędem 4×4.  Jakoś tak się złożyło, że tym razem zawitał do mnie Pan Superb i to jeszcze w wersji L&K.  Osobiście wiedząc jaka wersja auta przyjedzie, gdzieś tam z tyłu głowy miałem pewne wyobrażenie co mnie może spotkać. Może nie miał to być samochód ociekający luksusem, ale jednak wyróżniający się chociaż od innych samochodów marki, a najlepiej od innych Superbów.

Z zewnątrz nie mam się do czego przyczepić, linia nadwozia, kanciaste kształty dalej robią dobrą robotę – mimo że od premiery tej generacji Superba minął już jakiś czas. Jeżeli chodzi o kolorystykę to tutaj wszystko zależy od zamawiającego, mnie osobiście w testowanym modelu przeszkadzały chromowane wstawki, wolałbym chyba gdyby były czarne. Nie można też zaprzeczyć, że zadziorności dodają 19 calowe koła, które mimo profilu 235/40 całkiem nieźle radziły sobie na nierównościach. Mogłoby się wydawać że Superb to taki stonowany starszy Pan, na całe szczęście jest zupełnie inaczej. Nadwozie ma w sobie to coś, co będzie przyciągało jeszcze przez kilka lat, mimo upływu czasu.

Nie od dziś wiadomo że wnętrze też jest ważnym elementem każdego auta. I mimo zachwytu nad wnętrzem, jestem jednak rozdarty niczym stare jeansy wujka Waldka. Zapewne wiecie jak to jest wyobrażać sobie coś, co po zderzeniu z rzeczywistością traci jednak swoje magiczne właściwości. No właśnie. Pierwszą i najbardziej denerwującą rzeczą był odstając ekran dotykowy (wcześniej ekran był „wtopiony” w kokpit). Ja wiem znak czasów, posunięcie designera – ale moim zdaniem nie był to dobry pomysł. Faktem jest że lubię nowinki techniczne, jednak z całą odpowiedzialnością muszę stwierdzić, że brak fizycznych przycisków czy pokręteł zaczął mi bardzo przeszkadzać. O ile na postoju nie było problemów ze znalezieniem odpowiedniego „przycisku”, to w czasie jazdy palec nie zawsze trafiał w to miejsce które chciałem, a to powodowało oderwanie wzroku od drogi. Ok, jest jeszcze sterowanie z kierownicy lecz mimo to wolałbym fizyczne pokrętła. Nie jestem znowu tak stary by zrzędzić, ale chyba doszedłem do granicy bajerów które akceptuje.

Szczęście w nieszczęściu, że Superb zachował swoje rewelacyjne wnętrze w jako takim porządku. Wszystko było dokładnie tak jak pamiętałem to z innego testowanego Superba. Przestronność, miejsce dla pasażerów, miejsce w bagażniku, komfort. Wszystko zostało po staremu, wszystko na wysokim poziomie. Panowie Laurin&Klement, którzy gdzieś tam na nas z góry spoglądają naprawdę mogą być zadowoleni że Škoda wypuszcza wersje oddające hołd założycielom marki. W moim prywatnym rankingu, kolejnym autem które kupię  będzie Superb i to najlepiej 3 generacji. Żeby jednak nie było że rozpływam się nad jako takim luksusem, znalazłem coś co trochę mnie zaskoczyło. Na pierwszy rzut oka trudno mi było odróżnić w środku Superba w wersji L&K od innego Superba w innej wersji (ale z podobnym wyposażeniem).  W wersji L&K skórzana tapicerka ma odpowiednie oznaczenia, w „normalnej” wersji takich oznaczeń wersji nie ma – i w zasadzie tylko po tym widzę różnicę. Kurcze chyba trochę zabrakło projektantom polotu i finezji. Nie mówię że wnętrze jest całkowicie do bani, ale naprawdę myślałem, że w tak wysokiej i bądź co bądź prestiżowej wersji L&K będzie coś więcej niż w każdym innym Superbie.  Zawiodłem się tak bardzo że zacząłem zadawać sobie pytanie czy jest sens kupowania tak oznaczonej wersji, jak przy odpowiedniej konfiguracji można mieć coś zbliżonego, tyle że trochę taniej.
Mam natomiast aż 3 „bajery” które niesamowicie mi się spodobały w tym aucie (-> wentylowane fotele, -> składany hak, -> bezdotykowe otwieranie klapy bagażnika). O ile wentylowanie foteli i bezdotykowe otwieranie klapy mogłem sprawdzić dość dokładnie, to już sprawa haka nie była taka prosta. Nie posiadam uprawnień aby ciągnąć coś za sobą (i nigdy nie jeździłem z przyczepą), więc moja ocena dotyczy jedynie sposobu pojawiania i chowania się haka. Wystarczy pociągnąć jedną „klamkę” w bagażniku i już….takie to Simply Clever ;).

Silnikowo właściwie nie mam się do czego przyczepić. To nie jest wersja, która pozwoli na dynamiczne ruszanie z pod świateł (mimo napędu 4×4), ale jak na diesla jest dosyć cicha i bardzo ekonomiczna. Spalanie tego czerwonego potwora w trasie oscylowało w granicach  5,5l/100km bez specjalnego bawienia się w ecodriving. W mieście niestety nie było już tak fajnie, bowiem w korkach stałą wartością było 8,6-9 l/100km.  Miałem wrażenie że skrzynia biegów działała z pewnym opóźnieniem. O ile przełączanie między biegami było bardzo płynne, tak ruszanie czy gwałtowne dodanie gazu skutkowało pewnym „myśleniem” co auto ma ze sobą zrobić. Niby drobnostka, ale jednak lekko denerwująca.

Reasumując krótkie spotkanie z Superbem L&K.  Dalej twierdzę, że Superb  trzeciej generacji jest wręcz zjawiskowy, a wyższe wersje wyposażenia wywołują u mnie szybsze bicie serca. Jazda i ogólne wrażenia nie zmieniają się nawet ze względu wersji silnikowej. Niestety wydaje mi się, że zatracono tu pewien drzemiący potencjał w tej konkretnej wersji. Niby Laurin&Klement, a jednak gdzieś ulotnił się ten prestiż. Chyba wysiadł i nie jedzie już nami.

Cena bazowa: 163 250 PLN
Cena wersji testowej: 199 850 PLN

Tomek ‚sid’ Knapik
Fot. Tomasz Knapik (FCP), Skoda Polska

Wyposażenie dodatkowe

Kamera cofania

1600 PLN

Wycieraczka tylnej szyby AERO

350 PLN

Chromowane listwy boczne

1000 PLN

Stalowe nakładki na pedały

400 PLN

Funkcja masażu dla elektrycznie sterowanego fotela kierowcy

700 PLN

Hak holowniczy (składany)

3500 PLN

TRAVEL ASSIST – funkcja rozpoznawania znaków drogowych

300 PLN

KESSY – bezkluczykowy system obsługi samochodu Z ALARMEM i funkcją SAFE

1200 PLN

Bezdotykowe otwieranie i zamykanie elektrycznie sterowanej pokrywy bagażnika

800 PLN

3-ramienna skórz. podgrzew. kierownica dla DSG z łop. do zmiany przełożeń, z pakietem skórz. i obsługą wielofunkcyjną

1000 PLN

ADAPTIVE CRUISE ASSISTANT – aktywny tempomat do 210 km/h z ogranicznikiem prędkość

3000 PLN

Dzwiękochłonne szyby boczne z przodu wraz z SunSet

600 PLN

Elektrycznie sterowane okno dachowe (dot. wersji liftback)

4500 PLN

Ogrzewana przednia szyba

1200 PLN

Gniazdo 230V, dodatkowy port USB w Jumbo Box, 2x USB w tylnej części Jumbo Box

1100 PLN

Obręcze kół ze stopów metali lekkich TRINITY 8Jx19″ ET44 z oponami 235/40 R19

1100 PLN

Koło zapasowe dojazdowe, podnośnik, klucz

450 PLN

Wentylowane fotele przednie dla wersji Laurin & Klement

2000 PLN

Pakiet stylistyczny – Chrome

3300 PLN

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *