Testy

Škoda Fabia [1.0 TSI 70 kW (95 KM) 5-biegowa MT] – jest jakby nowocześnie!

Marcin, prywatnie posiadacz Fabii I z 2003 roku w wersji RS postanowił sprawdzić jak bardzo na przestrzeni 17 lat zmieniła się Fabia.

Miałem ostatnio przyjemność przez tydzień testować nową Fabię trzeciej generacji. Chociaż słowo „nowa” może być już lekko nadgryzione zębem czasu, bowiem aktualna odsłona Fabii jest już z nami sześć lat. W międzyczasie przeszła małe i duże liftingi, na przestrzeni lat zmieniła się paleta silnikowa tego modelu, a także pojawiły się nie oferowane wcześniej dodatki wyposażenia.

Testowany egzemplarz to Fabia w wersji Style z silnikiem 1.0 TSI 70 kW (95 KM) i 5-biegową przekładnią manualną. Cena bazowa modelu zaczyna się od 63 450 zł, natomiast cena Fabii którą jeździłem, za sprawą bardzo bogatej konfiguracji wynosi 81 500 zł.

Wyposażenie dodatkowe:

  • BLIND SPOT DETECT z REAR TRAFFIC ALERT 1600 PLN
  • Hamulce tarczowe z tyłu 400 PLN
  • DAB+ – cyfrowy odbiór stacji radiowych 450 PLN
  • Wskaźnik poziomu płynu spryskiwaczy 100 PLN
  • Czujnik parkowania z przodu i tyłu 1300 PLN
  • Funkcja SmartLink+ z funkcją SKODA Command 1050 PLN
  • Podłokietnik przedni ze schowkiem i dwoma gniazdami USB w tylnej części 200 PLN
  • LIGHT ASSIST z LIGHT AND RAIN ASSIST 1450 PLN
  • Reflektory Bi-LED z CORNER 3250 PLN
  • Nawigacja AMUNDSEN + Infotainment Online na 1 rok 1800 PLN
  • Pakiet SIMPLY CLEVER I 550 PLN
  • SUNSET 600 PLN
  • Elektrycznie sterowane szyby tylne 750 PLN
  • ADAPTIVE CRUISE CONTROL- aktywny tempomat 1600 PLN
  • Pakiet Comfort dla wersji Style 550 PLN
  • Pakiet Black 1450 PLN
  • KESSY + Alarm (funkcja SAFE) 950 PLN
  • Koszty wyposażenia dodatkowego 18 050 PLN

Mnie osobiście bardzo trudno jest postawić jednoznaczną ocenę czy testowany przeze mnie egzemplarz jest drogi czy jednak nie. Z jednej strony szukając auta do jazdy już sama cena bazowa potrafi być zaporowa. Dodając kolejne dodatki może się okazać, że za podobną cenę łatwiej nam będzie przeskoczyć chociażby do większej Scali. Z drugiej strony, cena nawet tak dobrze wyposażonej wersji jaką jeździłem będzie dla wielu osób wręcz atrakcyjna. Jeżeli miałbym jednak przedstawić swoje subiektywne odczucie w stosunku do ceny to wydaje mi się ona być odrobinę wygórowana.



Pewnym zaskoczeniem jak dla mnie był fakt że Fabia stała na 16-calowych kołach w rozmiarze 215/45! Obawiałem się trochę, że malutki silnik nie poradzi sobie z wprawieniem w ruch całego auta, a jeżeli już rozpędzi to jazda będzie bardziej z tych wolnych. Dość szybko okazało się, że jazda po mieście nie nastręcza problemów, silnik nie męczy się i pozwala na sprawne przemieszczanie się w miejskim gąszczu. Do każdego samochodu trzeba mieć odpowiednio inne podejście. W prywatnym aucie jestem pewny każdego manewru wyprzedzania, w testowej Fabce musiałem dość wcześnie myśleć o przyszłych manewrach. Dzięki temu, że testowane przeze mnie auto jest słabsze niż moje prywatne, miałem więcej czasu na przemyślenie następnych ruchów za kierownicą, a i sama jazda była mniej nerwowa i mniej stresująca. Ciekawe doznanie.

Tydzień to dobry (choć krótki) okres na dokładniejsze poznanie auta. Przejechałem testową Fabią trochę ponad 800 kilometrów w różnych warunkach atmosferycznych jak i drogowych, spalając średnio 6,5l benzyny/100km.

Jak już wspomniałem wcześniej do każdego auta trzeba mieć inne podejście. Nie inaczej było z testowanym egzemplarzem. Mimo, iż z jazdą w mieście nie było problemów, tak z niemal pełnym autem i zapakowanym bagażnikiem na drogach szybkiego ruchu zderzyłem się z rzeczywistością. W pewnych sytuacjach by nie być zawalidrogą często musiałem „trzymać” silnik na wyższym zakresie wartości obrotowych, co automatycznie skutkowało wystrzeleniem średniego spalania do 8l/100km.

Na wyposażeniu znaleźć można kilka dodatkowych asystentów wspomagających naszą jazdę. M.in. układ start-stop (dający się wyłączyć tylko do momentu ponownego uruchomienia silnika), jak i podpowiedź o odpowiednim momencie na zmianę biegu. I tu ciekawostka – system ten ostrzega nas podczas hamowania silnikiem o zbyt niskiej prędkości obrotowej silnika i konieczności ponownej redukcji biegu.


Uważam, że Fabia to dość zgrabny samochód, który nie sprawia problemów przy parkowaniu. Znakiem czasów jest już wszechobecna elektronika, która odciąża kierowców i pomaga w różnych sytuacjach. W testowanej Fabii szybko przyzwyczaiłem się do przednich i tylnych czujników parkowania, a także do kamery cofania. To czego brakuje mi w moim prywatnym aucie znalazłem właśnie w opisywanym modelu. System monitorowania martwego pola ostrzegający nas przed samochodem znajdującym się na pasie obok to istny „must have”, który muszę mieć w następnym swoim aucie.
Nie wspomniałem jeszcze o aktywnym tempomacie ADAPTIVE CRUISE CONTROL który traktowałem z pewnym przymrużeniem oka. Traktowałem, aż do pierwszego użycia gdzie skradł on moje serce. Zasada działania jest niemal identyczna jak przy „staromodnych” tempomatach, z tą różnicą że ten ma dodatkowe funkcje. Zadając jakąś prędkość jaką chcemy jechać aktywny tempomat rozpoznaje auto przed nami i jeżeli porusza się ono wolniej od nas to nasz tempomat koryguje naszą prędkość aby nie była ona większa niż jadący samochód przed nami. Chociaż miałem czasem wrażenie, że system działa z dużym opóźnieniem. Jeżeli jednak nie chcemy jechać za wolniejszym autem, to w momencie włączenia kierunkowskazu system dostaje informację o ponownej możliwości rozpędzenia się naszego pojazdu do wcześniejszej zadanej przez nas prędkości.

Kiedy przychodzi weekend, aby odpocząć po ciężkim tygodniu pracy to warto wyskoczyć z rodziną na krótki wypad nad jezioro, czy do lasu na spacer, zaczerpnąć świeżego powietrza. Fotelik dziecięcy na tylnej kanapie można zamocować za pomocą systemu ISOFIX i TOP TEATHER. Fabia oferuje dość dużo miejsca do zapakowania najpotrzebniejszych rzeczy, nie tracąc przy tym na komforcie podróży.

W końcu po kilku latach doczekaliśmy się również reflektorów w technologii LED, a dokładniej Bi-Led. To miło, że koncern nie spisał poczciwej Fabii na zapomnienie i próbuje jednak gonić konkurencje, która w podobnych autach segmentu już wcześniej dawała większe możliwości wyposażenia. Co do samych świateł to porównując moje prywatne „ksenony” do „ledowych” mam wrażenie, że te moje prywatne światła ledwo świecą. I choć ja jestem szczerze zadowolony z Bi-Ledów, to wydaje mi się że ludzie których mijałem na drodze już tak zadowoleni nie byli. Mam wrażenie, że ceną tego że ja widzę wszystko prawie jak za dnia, jest to, że oślepiam innych uczestników drogi.



Czas na podsumowanie.

Można powiedzieć że Fabia trzeciej generacji w końcu dojrzała. Choć to nie do końca dobre określenie z racji tego, że aktualnie do wyboru są tylko silniki benzynowe o bądź co bądź małych „osiągach”. Kiedy pominiemy jednak kwestię silnika i nie wprowadzenie wersji RS okazuje się, że na przestrzeni 6 lat poczciwa Fabia zyskała na wyposażeniu dodatkowym oferując wcześniej rzeczy które nie śniły się nawet największym miłośnikom modelu.

Jeżeli chodzi o spalanie to sprawa jest tu banalnie prosta. Delikatnie operując gazem możemy zejść do wartości poniżej 5l/100km (ja osobiście uzyskałem wynik 4,8l/100km), ale była to jazda bardzo spokojna i przemyślana. Ostrzejsza jazda, gwałtowne manewry powodowały (jak w każdym aucie) wzrost spalania czasem nawet ponad 8l/100km.

Mnie jazda nową Fabią sprawiła sporo przyjemności i frajdy. Jakby nie patrzeć jest to auto o 17 lat młodsze od tego którym jeżdżę prywatnie, a wiec ciche, komfortowe, naszpikowane elektroniką, systemami bezpieczeństwa i wszelkiego rodzaju pomocnikami kierowcy. Jednak jeśli chodzi o jakość materiałów użytych do wykończenia wnętrza (szczególnie deska rozdzielcza i boczki drzwi) to widać tu, że księgowi mocno wzięli się do pracy. Plastik jest twardy i niezbyt przyjemny w dotyku. Sytuacje we wnętrzu ratuje trochę mały pakiet skórzany – w postaci obszytej skórą kierownicy, gałki zmiany biegów i dźwigni hamulca ręcznego. Fotele są wygodne, aczkolwiek mogłyby mieć ciut lepsze trzymanie boczne, tapicerka w ciemnym kolorze ładnie kontrastuje z jasnymi przeszyciami.

Jak to w skodzie bywa, plusów jest więcej niż minusów. Pakiet Simply Clver bo o nim mowa skrywa chociażby takie smaczki jak: mini kosz na śmieci, parasolka pod fotelem pasażera i pewien klasyczny gadżet w Skodzie, czyli skrobaczka ukryta pod klapką wlewu paliwa.

Postęp w motoryzacji ma się bardzo dobrze. Mogąc porównać nowe auto z rocznika 2020- do auta tej samej marki które było wyprodukowane 17 lat temu, trudno nie zauważyć różnic na plus. Elektronika wspomagająca kierowcę, systemy bezpieczeństwa, komfort i inne przemyślane rozwiązania naprawdę wykonały olbrzymi rozwój. Jeżeli chodzi jednak o jakość niektórych tworzyw i bardzo ograniczoną gamę silnikową to wydaje mi się, że to nie jest dobra droga do dalszego rozwoju.

Bardzo dziękuję Skoda Polska za możliwość odbycia jazdy testowej, oraz SIDowi za możliwość napisania mojego pierwszego testu.


Tekst: Marcin Lewandowski
Korekta: Tomasz ‚sid’ Knapik
Foto: Marcin Lewandowski, Kamil Dadan, Skoda Polska

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *