Na początku były marzenia


Od dnia kiedy tylko w sieci pojawiły się pierwsze szkice nowej Fabii, powiedziałem sobie że nie ma opcji żebym nie pojeździł chociaż przez chwilę nową generacją. Z biegiem czasu można już było oglądać pierwsze zdjęcia z jazd testowych jeszcze w kamuflażu, a później również zdjęcia odkrytych fragmentów całego auta. Plan był prosty. Jak najwcześniej zapoznać się z możliwościami nowej Fabki jak i nią samą oczywiście. Niestety nie wszystko poszło po mojej myśli i w planie coś najzwyczajniej pisząc „nie pykło”. W końcówce 2014 roku bowiem, grupa dziennikarzy min. z Polski wzięła udział w testach nowej Fabii w Portugalii. Niestety zaproszenia na wyjazd nie otrzymałem, przez co kilka dni chodziłem struty i nawet moja prywatna Fabia nie potrafiła mnie specjalnie pocieszyć.
Kliknij by powiększyć!Kliknij by powiększyć!
W ramach strzelenia focha im więcej czasu wpatrywałem się w zdjęcia nowej Fabki, tym bardziej zadawałem sobie pytanie czy aby na pewno tak bardzo mi się ona podoba? Pytanie dość błahe, ale nie pozbawione sensu. Bardzo dużo osób myli nową Fabię z Rapidem Spaceback (o czym wspomnę później).

Na początku tego roku marzenia stały się bardzo realne. W przeddzień otrzymania auta, zastanawiałem się jak poukładać dość napięty harmonogram by sprostać i pokazać Fabię szerszemu gronu.


Pierwsze wrażenie


 Jasny gwint! Jaka ona jest pięknKliknij by powiększyć!a. Dość agresywny wygląd i kolorystyka auta zdawał się mówić „mam ponad 200 koni, przejedziemy się ?”. Choć wiedziałem jaką wersją będę jeździł i ile faktycznie ma ona koni mechanicznych na pierwszy rzut oka wydawało się że jest ich w tym nie pozornym autku znacznie więcej. Czarny szklany dach, czarna lotka pokrywy bagażnika, czarne felgi, ciemny środek i jeden z lepszych moim zdaniem lakierów zieleń rally/rally green tak się zgrały że poważnie auto zwracało na siebie uwagę.            Kliknij by powiększyć!


Jesteś taką jaką Cię widać


Porównując na szybko pewne elementy, doszedłem do wniosku że jednak faktycznie czuć tu nutkę Rapida Spaceback. Podobne światła przednie, zderzak, przednie drzwi (wewnątrz/zewnątrz), tylne lampy. I choć może to być tylko moje subiektywne odczucie to wydaje mi się że jednak są to te same elementy. Na całe szczęście traktując auto jako całość, wygląda ono nieźle. Osobiście lubię ostre kształty, które udało się przemycić nawet do wnętrza. W porównaniu do bardzo obłej Fabii 2, nowa trójka wygląda bardziej estetyczniej. Do pewnego czasu śmiałem się, a później trochę osób przyznało mi rację że trzecia generacja Fabki nawiązuje w jakimś stopniu do pierwszej. Wygląda zdecydowanie masywniej niż chuderlawa dwójka.
Ciekawostka która jest na zewnątrz, a która nie jest wychwycona od zaraz to szklany dach. Zlewa się on doskonale z linią auta i resztą czarnych elementów, przez co osoby będące już we wnętrzu auta dopadał efekt „wow”. Na dodatkowy plus zasługuje również osłona słupka B między drzwiami. Nie widać rdzewiejących śrub (jak to miało miejsce w Rapidzie Spaceback), a całość prezentuje się bardzo estetycznie.
Kliknij by powiększyć!Kliknij by powiększyć!Kliknij by powiększyć!Kliknij by powiększyć!Kliknij by powiększyć!Kliknij by powiększyć!Kliknij by powiększyć!Kliknij by powiększyć!Kliknij by powiększyć!Kliknij by powiększyć!Kliknij by powiększyć!Kliknij by powiększyć!


Pokaż kotku co masz w środku


Bardzo zaskoczyła mnie deska rozdzielcza. Choć jest ona zrobiona z twardych plastików przypominających w dotyku zabawkę to wydaje się być bardziej spasowana i dograna w szczegółach niż chociażby ta która jest w Rapidze Spaceback. Dużą zasługą takiego stanu rzeczy jest fakt że akurat testowany egzemplarz miał czarne wnętrze i dużo elementów w środku utrzymane było właśnie w takiej tonacji.

W połowie deski pojawił się dekor oddzielający górę i dół. Jakkolwiek głupio to zabrzmi to wołałbym zrezygnować z dekoru imitującego metal na rzecz normalnego plastiku w czarnym kolorze. Skoro jestem przy dekorze. Gdzieś w sieci pojawiła się informacja o tym że owy dekor, pomimo tego że jest błyszczący nie będzie posiadał odcisków paluchów kiedy się go dotknie. Musiałem tą informację sprawdzić, bo nic tak mnie nie denerwuje jak odciski na desce. Okazało się że faktycznie trudno zostawić jakieś ślady na tym materiale, choć warto pamiętać że dla chcącego nic trudnego i jeżeli specjalnie zatłuścimy czymś dekor to odciski mogą się pojawić.
Rozmieszczenie przycisków na desce w pierwszej chwili nie jest intuicyjne (parę sekund szukałem przycisku od świateł awaryjnych), ale po bliższym rozeznaniu nie sprawia ono kompletnie żadnego problemu w czasie jazdy jak i postoju. Z przyzwyczajenia szukałem wcześniej wspomnianego przycisku od świateł awaryjnych gdzieś w górnej części środka deski. W nowej Fabii jest on umieszczony bardziej w dolnej części deski (pod radiem). Podobnie z resztą jak przycisk od wyłączania  systemu Start-Stop. Wydawało mi się że jest on gdzieś pośrodku, natomiast znajduje się on z lewej strony kierownicy pod włącznikiem świateł.

W testowanym egzemplarzu pojawiły się również sportowe fotele (podobne znajdziecie chociażby w Rapidzie Spaceback Monte Carlo). Sprawdzają się one dosyć dobrze, trzymają po bokach i wjeżdżając w ciasne zakręty nie wypadałem z fotela. Wsiadając do auta, często zawadzałem czterema literami o wystający boczek siedziska. I o ile taki stan rzeczy jest do zaakceptowania bo w czasie testu Fabki miałem możliwość posiedzenia w fotelach z VW Golfa VI GTI (dzięki Bartek!), gdzie też zawadziłem o ten sam element to już martwię się na ile bardzo miękka gąbka w boczku sportowego fotela Fabii wytrzyma próbę czasu (wydaje się być ona zdecydowanie za miękka). Tylna kanapa choć wyglądem przypomina standardową z każdej innej wersji Fabii 3 to wizualnie przez zastosowanie tej samej (a jakże) kolorystyki i przeszyć co w przednich fotelach sprawia wrażenie takiej innej „sportowej”.

Powrócę jeszcze do początku materiału w którym wspomniałem o podobieństwach nowej Fabii i Rapida Spaceback w temacie przednich drzwi. Nie dam sobie co prawda uciąć ręki, ale wydaje mi się że boczki we wnętrzu auta są tak naprawdę wspólną cechą obydwu samochodów. Czy jest tak faktycznie tego nie wiem, moje „pomiary” opieram tylko na wizualnym odbiorze. Jeżeli faktycznie są to dokładnie te same elementy to tłumaczę to sobie że wprowadzając Rapida, Škoda przetestowała po prostu pewne rzeczy aby móc zminimalizować koszty produkcji chociażby nowej Fabii. Nie odbierajcie tego w zły sposób, pomimo wizualnych i dotykowych podobieństw, w tym aucie sprawdza się to o wiele lepiej.

Udało mi się znaleźć coś co nie figuruje nawet jako opcja w konfiguratorze. W chwili obecnej brakuje opcji by dało się zamówić całkowicie czarne wnętrze auta. W testowanym modelu podsufitka, rolety dachu, lampki, uchwyty, wewnętrzne słupki (A i B) auta były jasne. Wydaje mi się że nawet za dodatkową opłatę dużo osób wybrało by taki „pakiet black”. Wiem, każdy ma inne gusta a o nich się nie dyskutuje, ale szkoda że nie ma takiej możliwości.

Co pewnie zaciekawi dużo osób, nowa Fabia jest lepiej wyciszona niż poprzedniczka. Przy autostradowych prędkościach da się normalnie porozmawiać nie podnosząc zbytnio głosu – co było czasem trudne w Fabii II czy w Fabii I. Wiadomo pojawia się szum opon, ale bardzo ograniczono dostawanie się hałasu z zewnątrz. I co ważne, przy prędkości 140km/h uszczelki w drzwiach nie przepuszczają powietrza.

Kliknij by powiększyć!Kliknij by powiększyć!Kliknij by powiększyć!Kliknij by powiększyć!Kliknij by powiększyć!Kliknij by powiększyć!Kliknij by powiększyć!Kliknij by powiększyć!Kliknij by powiększyć!Kliknij by powiększyć!Kliknij by powiększyć!Kliknij by powiększyć!


Miejsca Ci u mnie dostatek


Też tyczy się wnętrza, ale zasługuje na odrębne miejsce. W środku nowej Fabii jest dużo miejsca aby prawie każdy pasażer czuł się komfortowo na „swojej” przestrzeni. O ile z przodu nie mam co do tego wątpliwości, to z tyłu na kanapie trzy słusznie zbudowane osoby mogą czuć się mniej komfortowo. Nie jest to jakaś wielka tragedia, bo w Fabii pierwszej generacji jest podobnie i zdaje się że w większości podobnych rozmiarowo aut. Dzięki pakietowi schowków, praktycznie wszędzie można coś wcisnąć. Poczynając od butelki 1,5litrowej w drzwiach przednich (i 0,5litrowej w tylnych), przez puszkę pod konsolą środkową, kończąc na podłokietniku. W drzwiach kierowcy znalazło się nawet miejsce dla śmietniczki (jest ona jednak opcją). Oceniając przestrzeń w środku w skali od 0 do 10 dałbym z czystym sumieniem 8. Jeden punkt tak naprawdę jest sprawą sporną, a to za sprawą podłokietnika. Zawsze jadąc z kimś mam problem kto z niego ma korzystać. Dwie ręce może i się zmieszczą natomiast nie jest to takie komfortowe. Kolejny odjęty punkt to w zasadzie tylko lekkie przyczepianie się. Jest nieźle, naprawdę nieźle (i patrzę tu również z perspektywy całkiem „ubogiej” wersji), ale pewnie znajdzie się coś co można by jeszcze poprawić. Ilość miejsca oraz zagospodarowanie wnętrza jest dla mnie zdecydowanie do przyjęcia.


Patrz na mnie jak chcesz, nawet przez dach


Normalnie nie wspominałbym o nim, bo dach jaki jest każdy wie. Po raz kolejny miałem możliwość jazdy ze szklanym dachem. Poprzednio w Rapidzie Spaceback, a teraz w Fabii 3.  Podczas testowych jazd znalazłem w zasadzie dwa przeciwne sobie obozy osób które miały coś do powiedzenia w sprawie dachu. Pierwszy obóz tzw. „Entuzjaści”. Zaciekawieni, mogący się wpatrywać podczas jazdy i postoju w dach prawie cały czas. Drugi obóz to „Realiści”. Ok ładny bajer, ale ile można się wpatrywać w dach zwłaszcza jak nam go coś upaskudzi. Sam szukałem jakiegoś głębszego zastosowania dla tego dachu głównie z perspektywy kierowcy. Na całe szczęście udało mi się znaleźć choć jedno zastosowanie. Otóż wjeżdżając do boksów garażowych przez bardzo nisko otwarty szlaban, widziałem czy jeszcze mam parę centymetrów czy zacznę szorować dachem o szlaban. Prywatnie zrezygnowałbym ze szklanego dachu kosztującego ponad 2800zł, na rzecz chociażby szyberdachu. Niestety nie ma w chwili obecnej możliwości konfiguracji Fabii III tak aby go miała. Pozostają nam tylko dwie opcje, albo standardowy dach, albo szklany.

Zadano mi natomiast pytanie z czego wynika moja niechęć do szklanego dachu i czym jest powodowana. Pytanie być może banalne, ale jakże potrzebne do wytłumaczenia. Producent podaje że nośność dachu to 75 kg. Spotkałem się głównie z opowieściami, ale i też przypadkiem naocznym gdzie kilku cwaniaków beztrosko chodzili po autach. Normalnie skończyło by się pewnie na porysowanym lakierze, albo wgnieceniach. Przy szklanym dachu obawiam się że kilka osób wpadło by do środka jak przysłowiowa „śliwka w kompot”. Inna sprawa to stłuczki czy jadąc już całkowicie po bandzie – wypadki. Wiem nie każdego dnia mamy takie sytuacje, ale w przypadku „rolki” nie jestem pewien wytrzymałości takiego dachu (co tyczy się wszystkich aut niezależnie od marki).  Jedno natomiast muszę napisać, pomimo niechęci do takiego rozwiązania. Na 100% dodaje on uroku nowej Fabii, zarówno z zewnątrz jak i wewnątrz tworząc bardzo przestronne wnętrze.

Kliknij by powiększyć!Kliknij by powiększyć!Kliknij by powiększyć!Kliknij by powiększyć!Kliknij by powiększyć!

Pisał Tomasz ‚sid’ Knapik
fot. Tomasz Bielecki, Tomasz Knapik


Ciąg dalszy nastąpi


W następnej części wspólnie przeżyjemy zabawę która nie jedno ma imię.

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *