Ten tekst dojrzewał jak dobre wino. Co prawda nie minęło kilka lat, ale zdecydowanie minął odpowiedni czas aby być pewnym co chce się napisać o tym dużym „miśqu”.

Mam osobiście dosyć dziwne podejście do kategorii SUVów, a w szczególności jeżeli chodzi o markę Škoda. Normalne wersje podobają mi się, a i owszem ale jakoś na długo nie pozostają w mojej głowie. Kiedy natomiast w grę wchodzi wersja z choćby malutkim sportowym charakterem zaczynam odczuwać przyspieszone bicie serca. Kiedy natomiast wjeżdża wersja RS zaczynam czuć się jak małe dziecko w sklepie z zabawkami.

Prywatnie rzecz ujmując jestem wielkim fanem prawie każdego modelu Škody ze znaczkiem RS. W tej zabawie nie chodzi o szpanowanie osiągami, ale chyba o posiadanie danego modelu z góry stawki. Jako posiadacz Fabii RS wiem, że to jest jedno z tych aut które było, jest i będzie na zawsze w mojej głowie.

Jak za dotknięciem magicznej różdżki przestało mi przeszkadzać że jest duży, że dla wielu osób jest niepraktyczny, śmieszny, brzydki i w ogóle na co to komu.

Testowany egzemplarz miał już trochę przejechanych kilometrów co po raz kolejny okazało się doskonałą możliwością do zobaczenia większych minusów tego auta.

Bardzo martwiłem się o jakoś wykonania i spasowania elementów. Umówmy się, że za tak dużą kwotę tych minusów powinno być jak najmniej, a najlepiej wcale. Okazuje się że moje obawy były bardzo na wyrost. Choć udało mi się na siłę dostrzec aż dwa minusy, które zgoniłbym raczej na trud życia auta prasowego: od czasu do czasu przy zamykaniu drzwi skrzypiał plastikowy uchwyt, a bok fotela kierowcy wydawał się bardziej „zmęczony”.

Samo wnętrze wersji RS jest niemal podobne do innych wersji tego modelu (pomijając oczywiście takie dodatki dla danej wersji jak przeszycia foteli, dekory itp). Długo zastanawiałem się jaki element wyposażenia wnętrza podoba mi się najbardziej. Odpowiedź mogła być tylko jedna. Najlepszym elementem we wnętrzu są oczywiste fotele przednie. Jestem nimi tak zachwycony że nie sposób mi opisać jak bardzo. Wygodne, dopasowane do mnie w 100% i pięknie wykonane. Z resztą zobaczcie sami!

Fot. Škoda Polska

Ja doskonale zdaje sobie sprawę, że połączenie słów sportowy SUV a nawet usportowiony SUV dla niektórych brzmi tak niedorzecznie jak „zimne słońce”. Doskonale zdaje sobie sprawę, że tak naprawdę to nie jest sportowe auto. Uważam jednak że Kodiaq doskonale wpasował się w rodzinę RSów (zarówno tych starszych jak i nowszych). Długo oczekiwałem nowego wariata w rodzinie, który potrafi udowodnić, że znaczek RS na masce to nie przypadek.

Można zatem zadać pytanie czy Kodiaq RS jest niepozornym autem. Mam wrażenie że dla wielu ludzi to auto będzie kolejnym zwykłym modelem Skody, który nie będzie się specjalnie niczym wyróżniał. Oczywiście może się to zmienić albo po jeździe testowej lub po spotkaniu z tą bestią na światłach. Nie żebym jakoś specjalnie próbował, ale odpalona procedura startu (Launch Control) w Kodiaqu RS potrafi dać pstryczka w nos wielu cwaniakom.

Fot. Tomasz ‚sid’ Knapik

Wyjdźmy na chwilę na zewnątrz auta. Czy Kodiaqa RS słychać jakoś specjalnie? Owszem!
Może nie jest to dźwięk „widlastej ósemki”, może nie powoduje gęsiej skórki, ale jak dla mnie jest to najlepszy seryjny dźwięk wydechu we wszystkich Skodach RS – EVER!.

Jak się jeździ Kodiaqiem RS?
Prawdę mówiąc jeździ się dokładnie tak samo jak innymi wersjami tego modelu. Nie będę tu ściemniał. W normalnej jeździe trudno odróżnić RSa od zwykłej wersji. Nie wybierałem się co prawda na tor aby sprawdzić możliwości sportowych Kodiaqa, ale już sama świadomość mocy drzemiącej w aucie była dla mnie wystarczająca.

Fot. Škoda Polska

Skoro dotarliśmy już do mocy. Wydawało mi się że na tak ciężkie auto 240 koni i maksymalny moment 500Nm, nie będą w stanie napędzić Kodiaqa bez chwili zadyszki. Być może byłem już tak oczarowany wersją RS że nie dostrzegłem takich problemów ale wierzcie lub nie, naprawdę to auto nie sprawiało wrażenia ociężałego osiołka który ledwo przebiera kopytkami.
Nie wiem czy mogę to traktować jako minus (który wynika bardziej z bryły auta), ale przy prędkościach autostradowych warto jednak mieć na uwadze, że boczne powiewy powietrza mogą powodować delikatne odczucie dyskomfortu u kierowcy.

Ale że RS w Dieslu???
Nie dość że SUV, często nazywany „sportowym” to jeszcze w Dieslu. A ja pytam, czy to w ogóle czemuś przeszkadza?
Moja odpowiedź brzmi: NIE!

Zupełnie nie rozumiem dlaczego u większości ludzi panuje przekonanie, że wersja RS ma być tylko z silnikiem benzynowym. Pierwsza wersja Fabii RS również wyposażona była w silnik diesla, a i tak mimo upływu lat jest łakomym kąskiem dla wielu ludzi. Diesel to nie problem w tym aucie (ale o tym pod koniec).

Panie, a jakie to ma spalanie?
To w praktyce zależy od tego jak ktoś jeździ. Najniższe spalanie średnie jakie udało mi się uzyskać to 6,8l/100km w cyklu miasto+trasa. W samym zakorkowanym mieście bywało różnie, ale najczęściej pojawiała się ósemka z przodu.

Fot. Škoda Polska

Z zewnątrz Kodiaq RS jest dla mnie po prostu piękny (co ciekawe o zwykłych „cywilnych” wersjach tego nie powiem). Może to zasługa innego przedniego zderzaka, dodatków. Tego do końca nie wiem, ale co ciekawe według mnie tylko dwa warianty kolorystyczne pasują do Kodiaqa RS. Niebieski Race (w prezentowanym egzemplarzu) oraz Czerwony. Widziałem już kilka Kodiaqów RS w czarnym kolorze i jakoś nie wywoływały u mnie specjalnych emocji.
A z takiej czysto stylistycznej ciekawości to wprawne oko dopatrzy się, że znaczek RS ma inny kolor. Dotychczas był zielony, teraz zmieniono go na czerwony.

Fot. Tomasz ‚sid’ Knapik

Specjalnie pomijam tutaj zagadnienia wszelakich systemów w aucie (w tym multimediów). Chciałem się skupić na samym Kodiaqu RS jako takim.

Mimo, że wywarł na mnie kolosalne wrażenie to znalazło się tak naprawdę coś co mi nie pasowało. Testowany egzemplarz to wersja siedmioosobowa. W moim przekonaniu ostatni rząd siedzeń nadaje się tylko dla dzieci do pewnego wieku (ja osobiście się na nich nie mieszczę i nie wyobrażam sobie na nich dłuższej trasy) i jest tylko zbytecznym zabiegiem marketingowym. Zdecydowanie wybierałbym wersję dla pięciu osób.

A na koniec zostawiam coś co dla wielu jest największym minusem tego auta. I nie jest to jak mawiał klasyk, minus na akumulatorze.

Cena tego modelu niestety zbija z nóg nawet największych fanów marki. Nie oceniam już czy to kwota adekwatna dla tego auta bo to nie ma sensu. Co ciekawe przez dłuższy czas mimo posiadania funduszy trzeba było czekać kilka miesięcy na swojego Kodiaqa RS. Może to znak, że wielu czekało na auto które na przekór wszystkiemu będzie po prostu same w sobie szalone.

Nie ukrywam, że Kodiaq RS przypadł mi do gustu. Może jest tylko niepraktyczną zabawką za duże pieniądze, może jest tylko śmiesznym epizodem, ale zdecydowanie ma aspiracje aby wyróżniać się w tłumie aut.

Cena wersji testowej: 234 200 PLN
Cena wersji bazowej: 193 550 PLN
Lakier: Niebieski Race metalizowany

Wyposażenie dodatkowe:

• Elektrycznie zwalniany odchylany hak holowniczy 3500 PLN
• Personalizacja ustawień dla DRIVING MODE SELECT z dodatkowym kluczykiem 200 PLN
• Dodatkowa sygnalizacja niezapiętych pasów pasażerów dla wersji siedmiomiejscowej 300 PLN
• Podgrzewane dysze spryskiwaczy przedniej szyby 150 PLN
• KESSY FULL -bezkluczykowy system obsługi samochodu z alarmem i funkcją SAFE 1200 PLN
• Pakiet na bezdroża 1100 PLN
• CLIMATRONIC – trójstrefowa klimatyzacja automatyczna 1100 PLN
• Niezależny system ogrzewania ze zdalnym sterowaniem 4000 PLN
• Elektrycznie sterowana pokrywa bagażnika z bezdotykowym otwieraniem i zamykaniem 800 PLN
• Elektrycznie ogrzewana przednia szyba 1200 PLN
• Pakiet Control 3000 PLN
• Bluetooth Premium (z obsługą WLAN,rSAP, LTE (gniazdo karty SIM), z połączeniem z anteną zewnętrzną 2600 PLN
• Pakiet Asystentów Kierowcy Premium 6600 PLN
• Pakiet Komfortowego Snu Premium 1200 PLN
• Trzeci rząd siedzeń 4000 PLN
• Gniazdo 230V, USB w tylnej części podłokietnika 800 PLN
• Funkcja MirrorLink ze obsługą aplikacji SKODA Media Command dla systemów nawigacyjnych 300 PLN
• System nawigacji satelitarnej COLUMBUS z mapą Europy i usługą Map Care (kolorowy wyświetlacz dotykowy 9,2″, SmartLink+ 3700 PLN
• Pakiet Fresh dla wersji RS 3900 PLN
Koszty wyposażenia dodatkowego39 650 PLN

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *