Testy

Škoda Octavia Style [2,0 TDI (150KM) – 7AT DSG]

Nowa Octavia zadomowiła się już na dobre na naszych drogach, ostatnio jeździłem Octavią w benzynie, czas więc przyszedł na diesla. Co ciekawe obydwie Octavie posiadały moc 150 KM.

Testowana tym razem Octavia to wersja Combi z automatyczną skrzynią biegów DSG. Czy 150 KM jest wystarczające w nowej Octavii Combi? Jeżeli nie zamierzasz się tym autem ścigać na drodze i nie będziesz przewozić ciężkich budowlanych ładunków to jak najbardziej to auto z taką mocą spokojnie sobie radzi.

Długo się zastanawiałem czy umiałbym coś więcej napisać o każdej opcji wyposażenia w omawianej wersji, a uwierz mi opcji w wersji Style jest bez liku. Skupię się bardziej na kilku, które zwróciły moją szczególną uwagę. Tak wiem znowu opieram się na swoich subiektywnych odczuciach, ale przyznaj się – komu nie ufać jak sobie samemu ;).


Nie będę jakoś specjalnie ukrywał, że posiadając auto w “dieslu” jestem bardziej w teamie #ON niż #PB. Dlatego bardzo cieszył mnie fakt, że testowa Octavia będzie napędzana olejem napędowym. Masz już pewnie w głowie obraz legendarnych zasięgów kilometrów w dieslach? Nie? Ja miałem, choć szczerze pisząc nie spodziewałem się cudów.

W tym teście nieodzowną pomocą dla mnie była moja żona Marta. Odbierając zatankowane auto z Warszawy, poruszając się wedle wskazań nawigacji drogami szybkiego ruchu dotarła do Krakowa po niemal 280 kilometrach niemal dalej z zatankowanym do pełna autem. Ok, na wyświetlaczu ubyła dosłownie jedna kreska. Biorąc pod uwagę, że wcześniej Marta nie miała do czynienia z tym autem to bardzo dobry wynik do odnotowania, no ale moja żona jest fanką ecodrivingu. Zachęcony jakże skromnym apetytem na paliwo (Octavii rzecz jasna, nie mojej żony), wyruszyliśmy więc w romantyczną podróż na kawę z Krakowa do Gdańska. Oczywiście, że wiem że można wypić kawę znacznie bliżej, ale z drugiej strony ponoć warto realizować najbardziej szalone pomysły.

Podróżując lokalnymi drogami i większym stopniu drogami szybkiego ruchu oraz autostradami po przebyciu ~780 kilometrów dojechaliśmy do Pruszcza Gdańskiego by zatankować naszą podopieczną. Wskazywany zasięg pokazywał co prawda jeszcze 80 kilometrów, ale naprawdę nie chciałem kusić losu. Zakładam, że gdyby nie jazda prędkościami autostradowymi to spokojnie dojechalibyśmy do samego Gdańska bez tankowania, a zasięg wskazywał by większe możliwości. Spalanie jakie towarzyszyło nam podczas podróży oscylowało w granicach 5,2-5,4l/100 km. Realnie wydaje mi się że było 5,5l/100km, co dalej jest wynikiem bardzo zadowalającym. Po wypiciu kawy i zamoczeniu palców w zimnym Bałtyku, rozpoczęliśmy analogiczną drogę powrotną do domu. W zasadzie mieliśmy również pomysł nocowania w Octavii (bagażnik oferuje naprawdę dużo miejsca) – jednak brak ogrzewania postojowego skutecznie nas od tego odwiódł. Ale kto wie, może spróbujemy taką opcję testu w warunkach letnich. Wspólnie z Martą przejechaliśmy prawie 1500 kilometrów na trasie Warszawa-Kraków-Gdańsk-Kraków-Warszawa. To dosyć duża liczba żeby móc choć w małym stopniu wypowiedzieć się jakoś o tym aucie.

Bardzo jestem zaskoczony wygodą foteli testowanej Octavii. Ucieszył mnie fakt, że w końcu można również regulować siedziska przednich foteli, odpowiednio je wydłużając. Dziwię się, że nie spotkałem takiego rozwiązania w chociażby w bardziej prestiżowym Superbie.

Skoro jesteśmy już przy rozwiązaniach. Kiedy zapisywałem się na możliwość jazdy tym konkretnym egzemplarzem nie śledziłem specjalnie co oferuje i nawet nie przewertowałem specjalnie wszystkich opcji wyposażenia. Aż tu nagle wsiadając do auta powitał mnie wyświetlacz Head-Up. Bardzo długo zastanawiałem się czy aby ten gadżet jest specjalnie potrzebny. Owszem fajnie widzieć nie odrywając głowy od drogi swoją prędkość, ale w zasadzie na tym funkcjonalność tego wynalazku się kończy (pomijam tu kolorowe ostrzeżenia min. hamowaniu – które ciężko przeoczyć). Korzystając z nawigacji przez Android Auto, wyświetlacz Head-Up nie pokaże nam wskazań nawigacyjnych. Pokaże je dopiero w momencie kiedy włączymy standardową mapę “dostarczoną wraz z samochodem”. Jeżeli chodzi natomiast o widoczność samego wyświetlacza to mimo odpowiedniego ustawienia fotela czasami nie widziałem całego wyświetlanego przez niego pola, a tylko jego górną część. Może za bardzo wierciłem się w fotelu, ale wydaje mi się że niższe osoby mogą w ogóle go dobrze nie wiedzieć. Zatem czy taki “bajer” jest potrzebny? Wydaje mi się, że bardzo może nie, ale jeżeli już w aucie jest, to miło z niego skorzystać. Uważam, że swobodnie mogę wysnuć wniosek, że ŠKODA bardzo chciała wypromować nową Octavię dodając jej do wyposażenia opcje których nie znajdziemy póki co chociażby we wcześniej wspomnianym Superbie.

Można zaryzykować stwierdzenie, że każde nowe auto jest fajne bo jest nowe. Chociaż czasem nowe auto to nowe problemy?
Osobiście nie miałem większych problemów z infotainmentem w nowych Octaviach, jedynie raz “Android Auto” postanowił nie łączyć się z moim telefonem. I nie pomagały tu żadne popularne resety na szybko. Po dłuższym postoju auta – wszystko wróciło do normy.

Dość przypadkowo natrafiłem w internecie na filmiki użytkowników nowego Kamiqa i Octavii, którzy mają problem z nowym systemem multimedialnym. Co więcej żadne autoryzowane serwisy nie są w stanie naprawić usterek. Szczerze mówiąc nie dziwię się reakcji użytkowników którzy nie przebierają w słowach opisując swoje “przygody”, gdybym był na ich miejscu to pewnie też nakręciłbym stosowne filmiki. Daleki jestem od wchodzenia między użytkowników, a importera i na siłę kręcenia afery, ale nie byłbym jednak sobą, gdybym nie zapytał o problemy nabywców.

Na moje pytania odpowiedziała Pani Klaudyna Gorzan, kierownik ds. PR z Działu Marketingu ŠKODA.

Fabia Club Polska:  Czy centrala Skody w Polsce dostaje informację o błędach w nowym systemie multimedialnym? Jeżeli tak, to czy poszczególni dealerzy raportują, że w chwili obecnej żadna z dotychczasowych prób pomocy nie przynosi efektu?

Klaudyna Gorzan: Producent, czyli Czesi, cały czas pracują nad ulepszaniem wszystkich systemów, aby funkcjonowały bez zarzutu. Jeśli pojawia się problem w skali masowej, ogłaszane zostają akcje dla posiadaczy określonych modeli, aby zgłosili się do serwisu celem wgrania aktualizacji określonego modułu. I zazwyczaj to pomaga. Oczywiście szczególne przypadki rozpatrywane są w indywidualny sposób.

Fabia Club Polska: Jak mają radzić sobie użytkownicy z podobnymi problemami. Rozumiemy że muszą się udać do ASO, ale co potem? Co kiedy wszystkie możliwości zawodzą i jazda takim autem nie jest już przyjemnością tylko udręką?

Klaudyna Gorzan: Satysfakcja klienta jest zawsze dla nas na pierwszym miejscu. Dlatego ASO, często wraz z importerem, robią wszystko aby pojazd funkcjonował bez zarzutu.

Fabia Club Polska:  Pytanie może na wyrost, ale czy sama Škoda pracuje nad rozwiązaniem tego problemu, tak aby przywołać przez akcję serwisową swoich klientów?

Klaudyna Gorzan: Oczywiście. Marka Škoda na bieżąco pracuje nad rozwiązywaniem pojawiających się problemów, gdyż zadowolenie klienta jest dla nas najważniejsze.

Wracając jednak do samego podróżowania Octavią to przez większość czasu poruszaliśmy się w godzinach wczesno porannych lub nocnych. Wiadomo, że nic tak nie poprawia widoczności na drodze jak dobre oświetlenie. Po raz kolejny jestem pod wielkim wrażeniem Reflektorów przednich LED Top Matrix. Jeżdżąc kiedyś autem ze zwykłymi halogenowymi żarówkami, zazdrościłem tym którzy mają ksenony. Potem zazdrościłem posiadaczom ledów, doszliśmy w końcu do Led Top Matrix i mam wrażenie że moje ksenony w prywatnym aucie to prawie nie świecą. Dzięki takiemu oświetleniu jazda po zmroku była dla mnie i żony bardzo komfortowa. Chociaż (jak to zawsze powtarzam) mimo że nam jechało się komfortowo to z naprzeciwka niezliczoną ilość razy byliśmy “blindowani” za używanie (jak myśleli inni użytkownicy) popularnych “długich”. Żeby było bardziej zabawniej to siedząc na fotelu pasażera sam zwróciłem mojej żonie uwagę żeby wyłączyła “długie”, problem polegał na tym, że w ogóle ich nie włączała. Chyba jeszcze dużo czasu musi minąć gdy wszyscy przyzwyczają się do nowinek technicznych…w tym ja 😉

Testowana Octavia bardzo przypadła mi do gustu. Tak bardzo, że mógłbym zrezygnować dla niej nawet z wersji RS (chyba się starzeję). Jeżeli szukałbym rodzinnego auta to właśnie kierowałbym się ku nowej Octavii. Bardzo duży komfort w prowadzeniu, przystępne spalanie i cała paleta wyposażenia dodatkowego to bezapelacyjnie plusy tego auta. Chciałem nawiązać do poprzedniej generacji Octavii, ale wydaje mi się że jednak jest pomiędzy nimi pewna przepaść technologiczna na korzyść najnowszej wersji.

P.S Od żony dla żon:

Jeżeli Twój mąż namawia Cię do kupna nowej Octavii, zgódź się, pod warunkiem, że pierwsza para kluczyków będzie dla Ciebie, a druga dla niego 🙂

Foto: ŠKODA Polska, Marta Knapik, Tomasz Knapik
Tekst: Tomasz Knapik, Marta Knapik

Wyposażenie dodatkowe 

– Wyświetlacz Head-up 2750 PLN
– Dywaniki materiałowe (przód i tył) 200 PLN
– CREW PROTECT ASSIST – aktywna funkcja ochrony kierowcy i pasażera z przodu 700 PLN
– PARK ASSIST – system wspomagania parkowania z czujnikami z przodu i z tyłu 1400 PLN
– Elektrycznie sterowane panoramiczne okno dachowe (tylko dla Combi) 4700 PLN
– Hak holowniczy (składany) z adapterem 3900 PLN
– Pakiet Comfort Plus 2550 PLN
– Bluetooth Plus: indukcyjna ładowarka smartfona, PHONE BOX1250 PLNGniazdo 230 V + 3 dodatkowe gniazda ładowania USB-C 1100 PLN
– Pakiet Selection 2800 PLN
– Pakiet Seats Premium 13000 PLN
– Pakiet Simply Clever 1100 PLN
– Zawieszenie adaptacyjne DCC z DRIVING MODE SELECT 4150 PLN
– Obręcze kół ze stopów lekkich PERSEUS 7,5J x 18″, antracytowe 0 PLN
– Zapasowe koło stalowe dojazdowe 16”, podnośnik, klucz 600 PLN
– KESSY FULL – bezkluczykowy system obsługi samochodu z alarmem (z funkcją SAFE) 1100 PLN
– Boczne poduszki powietrzne z tyłu 1300 PLN

Cena bazowa: 132 350 PLN
Koszty wyposażenia dodatkowego 42 600 PLN
Cena wersji testowej: 174 950 PLN

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *